Press "Enter" to skip to content

Największy problem nauki

3

Jaki jest największy problemem nauki? Nauka zmaga się z wieloma problemami do rozwiązania, ale sama ma też problemy i dzisiaj większość naukowców chyba zapominała o tym, że sama nauka może być przedmiotem zainteresowania naukowego.

Najkrócej problem samej nauki można przedstawić w sentencji poniżej:
Naukowcy widzą to, w co wierzą, zamiast wierzyć  w to, co widzą.
  

Naukowcy są niewolnikami paradygmatu, zresztą zawsze nimi byli, może teraz jest to prostu bardziej widoczne niż kiedyś. Paradygmat jest to przyjęty sposób widzenia rzeczywistości w danej dziedzinie. Nic tak nie rozwściecza naukowców, nie wzbudza w nich strachu, złości i nienawiści jak odkrycie czegoś niezgodnego z paradygmatem. Najbardziej lubią oni wtedy udawać, że tego nie widzą, problem w tym że nie zawsze się da.

Poniżej przedstawiam subiektywny ranking rzeczy i zjawisk, których szczególnie nienawidzą naukowcy.

Miejsce 5: Artefakty

Świat, w którym żyjemy pełny jest „przedmiotów niewidomego pochodzenia”: model samolotu sprzed tysięcy lat, metalowa blaszka wykonana z duraluminium sprzed dziesiątków tysięcy lat, skamieniały młotek, czy nawet reaktor atomowy sprzed milionów lat w Gabonie. Odpowiedź naukowców jeżeli oczywiście jest, jest zawsze taka sama: mistyfikacja lub naturalne pochodzenie, ewentualnie przypadkowa zbieżność jak w przypadku modelu samolotu.

Miejsce 4: Megalityczne budowle.

Bloki o wadze setek ton transportowane na odległość setek kilometrów, kamienie obrobione z większą dokładnością niż robi się to współczesnymi narzędziami. Problem z tymi budowlami jest taki, że są duże i niektóre bardzo znane, jak np. egipskie piramidy – wersja nauki zawsze taka sama: wykonali to starożytni ludzie przy pomocy prymitywnych narzędzi, prymitywnej logistyki bez środków łączności. Najwyraźniej starożytni ludzie lubili się męczyć z wielkimi głazami, jak cywilizacja i technologia poszły trochę do przodu to ludzie zaczęli budować z mniejszych bloków, w dużo łatwiejszy sposób mimo że dysponowali lepszą technologią.

Miejsce 3: Homeopatia
Według naukowców leki homeopatyczne nie działają bo nie ma naukowych podstaw ich działania, a zwolennicy homeopatii odwołują się do pseudonaukowych teorii taki jak pamięć wody. Ale miliony ludzi na cały świecie twierdzi, że homeopatia działa. Naukowcy tłumaczą to efektem placebo, problem w tym że leki homeopatyczne działają również na niemowlęta i zwierzęta. Naukowcy tłumaczą to czymś co można by nazwać „placebo przeniesionym”, stosujący oczekuje , że lek będzie działał i widzi jego efekty u dziecka czy zwierzęcia mimo, że ich obiektywnie ich nie ma. To pokrętne tłumaczenie było by jeszcze wiarygodne gdyby dotyczyło leczenia nieuleczalnie chorych dzieci, rodzice mają tak duże pragnienie poprawy i oczekiwania odnośnie leku homeopatycznego, że chcą widzieć jego działanie, ale jeżeli właściciel psa leczy alergie u zwierzęcia i lek pomaga to raczej ciężko to wytłumaczyć oczekiwaniami stosującego lek. Co ciekawe leki homeopatyczne są tak skuteczne i nie mają skutków ubocznych, że są dostępne w aptekach, przepisują je lekarze i polecają farmaceuci. Stosowanie tych leków, to pozytywny przykład zwycięstwa zdrowego rozsądku nad akademicką nauką.

Miejsce 2: Migocząca gwiazda KIC

W 2011 teleskop Keplera odkrył niezwykłe zmiany jasności gwiazdy KIC 8462852, które sięgają nawet 20 %. KIC (8462852) to gwiazda znajdująca się w konstelacji Łabędzia, odległa o około 1480 lat świetlnych i większa od słońca o około 1,7 razy. Naukowcy w żaden sposób nie byli w stanie wyjaśnić nieregularnych i bardzo dużych spadków jasności gwiazdy, atmosferę podgrzał dodatkowo fakt, że po przeanalizowaniu zdjęć historycznych stwierdzono, że gwiazda przygasa już od 100 lat. Wyjaśnieniem nieregularnych spadków jasności gwiazdy może być istnienie tzw. Sfery Dysona, hipotetyczna konstrukcji Obcych , która obudowuje cała gwiazdę i czerpie z niej energię. Początkowo naukowcy niechętnie bo niechętnie byli nawet w stanie przyznać , że być może rzeczywiście to konstrukcja obcej cywilizacji odpowiada jednak za spadki jasności gwiazdy KIC, później jednak stwierdzi, że w ciągu 100 lat, czyli czasu od jakiego przygasa gwiazda obcy nie byliby w stanie stworzyć tak wielkiej konstrukcji. W rozumowaniu naukowców zajmujący się tym tematem tkwi błąd logiczny, a mówiąc wprost to niewiarygodne jak mądrzy ludzie mogą myśleć w tak głupi sposób. Naukowcy kwestionują istnienie obcej cywilizacji w sąsiedztwie gwiazdy KIC, a jednocześnie są w stanie oszacować jak szybko ta hipotetyczna cywilizacja jest w stanie wznosić konstrukcje, mimo że ziemscy naukowcy nie mają żadnych przesłanek by oszacować jej możliwości techniczne.

Z drugiej strony, gdyby rzeczywiście okazało się, że gwiazdę otacza sztuczna mega struktura, to byłoby niezwykłym tryumfem ludzkiego geniuszu. Freeman Dyson twórca koncepcji strefy przewidziałby wtedy kierunki rozwoju obcej cywilizacji na podstawie jedynie ziemskich doświadczeń rozwoju cywilizacji, która jest dopiero raczkującą cywilizacją w skali kosmicznej. Ludzie dopiero rozpoczynają podbój kosmosu, a przewidzenie rozwoju innych o wiele bardziej zaawansowanych cywilizacji w odległych krańcach kosmosu jest zadaniem niezwykle trudnym.

Zupełnie niezrozumiałą jest niechęć naukowców do przyznania, że jakieś kosmiczne zjawisko może być dowodem na istnienie obcej cywilizacji. W latach 60-tych XX wieku dr Francis Drake opracował statystyczny wzór pozwalający określić liczbę cywilizacji we wszechświecie, to prosty wzór zakładający, że cześć gwiazd ma krążące wokół siebie planety, część planet ma warunki zdatne do powstania życia, a na niektórych z nich rozwinie się życie, inna cześć organizmów wyewoluowała i stworzyła cywilizacje. Natomiast odwrócony wzór Drake’a pozwala na oszacowanie prawdopodobieństwa tego, że ludzka cywilizacja jest jedyną cywilizacją w wszechświecie. Wykorzystując najnowsze dane na temat występowania egzoplanet we wszechświecie naukowcy wyliczyli, że prawdopodobieństwo tego, że jesteśmy sami we wszechświecie wynosi 10-24, czyli 1 do 10000000000000000000000000 – istnienie rozwiniętych cywilizacji jest więc pewne (szansa że ich nie ma jest nieskończenie mała). Tak więc z jednej strony naukowcy stwierdzają, że istnienie obcej cywilizacji jest pewne, w drugiej wzbraniają się rękami i nogami przed myślą, że być może właśnie trafili na jej ślad. Jak widać „kosmici” mogą istnieć tylko teoretycznie, ponieważ gdy tylko ich istnienie jakoś się materializuje, od razu wzbudza to strach środowiska naukowego.

Miejsce 1: „Niemożliwy” silnik EmDrive
Zapewne czytelnicy pamiętają przygodowy serial telewizyjny MacGywer, serial ten był przedmiotem wielu żartów, ponieważ główny bohater konstruował wiele urządzeń wykorzystując przedmioty codziennego użytku, co nieraz rzeczywiście przybierało groteskowy charakter. Po raz kolejny okazało się jednak, że rzeczywistość wyprzedza filmową fikcję i z kawałka miedzianej blachy i mikrofalówki można zbudować silnik do …podróży międzygwiezdnych.

W 1999 roku brytyjski naukowiec Roger J. Shawyer zaprezentował koncepcję napędu elektromagnetycznego (EMdrive) – budowa silnika jest niezwykle prosta, to stożek wykonany z miedzianej blachy, do którego dołączony jest generator mikrofal podobny do tego jaki montuje się w kuchenkach mikrofalowych. Koncepcja silnika została przez środowisko naukowe po prostu wyśmiana jako przecząca podstawowym prawom fizyki- zasadzie zachowania pędu. Żeby coś poruszyć to trzeba się „odpychać”, samochód „odpycha się” od asfaltu , rakieta kosmiczna odpycha się wyrzucając spaliny, natomiast działanie silnika można porówna do człowieka, który wpadł do bagna i chwytając swoją prawą dłonią za swoją lewą rękę wyciąga się z bagna. Przez lata wszystko było dobrze, ale w 2012 chińscy naukowcy po prostu zbudowali silnik i okazał się on wyjątkowy złośliwy dla środowiska naukowego- działał, później działanie sinika zostało potwierdzone przez NASA. Mimo, że konstrukcja wymaga jeszcze dopracowania, to już mówi się że możliwości sinika są fantastyczne- lot na Marsa trwałby 2 dni zamiast roku.

Szczególnie zabawna jest reakcja świata naukowego na pomyślne testy siniki Emdrive, naukowcy zastawiają się na tym czy silnik łamie zasady fizyki czy można jednak jakoś wytłumaczyć jego działanie. Oczywistym jest, że silnik skoro działa, to nie łamie praw fizyki ponieważ łamać ich nie może – to po prostu prawa fizyki są źle lub w niepełny sposób przez człowieka zdefiniowane.

Jeżeli macie Państwo swoje typy rzeczy i zjawisk jakie powinny znaleźć się w rankingu zapraszamy do podzielenia się propozycjami w komentarzach

  1. Adolf Adolf

    Brednie. Wstydziłbym się nawet po pijaku wygadywać takie rzeczy, które są na tym dziwnym blogu.

  2. Dr. Prozac Dr. Prozac

    Adolf dzieciaczku wróć do gry w TANKA pomyliłeś fora i zawartość tego bloga poprostu przerasta Twój intelekt. Miłego strzelania pa pa

  3. Bardzo ciekawy artykuł. Szczególnie spodobał mi się część o homeopatii. Sam bardzo interesuję się placebo i jego niezwykłym działaniami. Niestety większość lekarzy i naukowców przymyka oko jakby nic takiego nie było, dalej przepisując nam chemię w tabletkach, która sama często nie działa tak jak byśmy oczekiwali. Oby więcej takich pojawiało się na tym blogu. Będę czekał z niecierpliwością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *