Press "Enter" to skip to content

Czy roboty i sztuczna inteligencja zabiorą ludziom pracę?

1

W badaniu z 2014 roku przeprowadzonym przez Pew Resarch Center  zapytano  niemal 2 tys. ekspertów jaki wpływ będzie miało upowszechnienie maszyn na rynek pracy? Aż 48% badanych stwierdziło, że spowoduje to utratę miejsc pracy, pozostali byli przeciwnego zdania- liczba etatów nie spadnie lub nawet wzrośnie, w miejsce znikających zawodów i miejsc pracy powstaną nowe branże i nowe zawody. Natomiast analiza „Czy robot zabierze Ci pracę? Sektorowa analiza komputeryzacji i robotyzacji europejskich rynków pracy” autorstwa Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych w takich krajach jak Polska i  Węgry stracić swoją pracę  może 36% pracowników.

Strach o to, że maszyny (i sztuczna inteligencja) zabiorą ludziom pracę nie jest niczym nowym, to nowa wersja luddyzmu, którego przedstawiciele w pierwszej połowie XIX wieku niszczyli maszyny wierząc, że uchroni to ludzkość, przed masowym bezrobociem. Historia pokazała, że maszyny nie zabierają ludziom pracy, mimo to eksperci, świadomi zachodzących w przeszłości procesów zmian produkcji dalej obawiają się, że roboty i sztuczna inteligencja pozbawi ludzi pracy.

Skokowe zwiększenie wydajności produkcji w przemyśle i rolnictwie umożliwiło rozwój sektora usługowego oraz powstanie nieznanych wcześniej branż jak np. branża turystyczna.  Nie było by to możliwe gdyby nie rewolucja przemysłowa i masowe zastosowanie maszyn w produkcji. Postęp technologiczny generuje nowe wynalazki, a te wpływają na zwieszenie konsumpcji, np. wynaleziono samochód, każdy zapragnął mieć swoje auto co spowodowało powstanie nowej branży i milionów miejsc pracy. Z pewnością robotyzacja i powstanie sztucznej inteligencji spowoduje powstanie nowych branż, jednak nie oznacza to, że automatycznie zwiększy się zapotrzebowanie na pracowników, przecież docelowo cała praca ma być wykonywana przez roboty i nadzorowana przez sztuczną inteligencję,

Z pewnością pozytywnym trendem jest to, że już dziś wielu ekspertów wzywa do rozpoczęcia dyskusji o tym, jak technologia będzie w przyszłości zmieniać rynek pracy, pojawiło się też kilka pomysłów jak poradzić sobie z nadchodzącym bezrobociem technologicznym.

Nowy, prawdziwy komunizm i dochód gwarantowany

Dochód gwarantowany (uniwersalny dochód podstawowy), będzie to określona kwota pieniędzy wypłacana każdemu, niezależnie od tego czy pracuje czy nie, ma on umożliwić przeżycie na „podstawowym poziomie”. Ludzie którym roboty zabrały pracę nie będą cierpieć z tego powodu, otrzymają środki niezbędne do życia i będą mogli poświęcić się innym aktywnościom, takim jak hobby, prace społeczne, życie rodzinne. Według tej koncepcji życie człowieka przestanie „kręcić się„ wokół pracy, a ważniejsze staną się inne, pozaekonomiczne wartości. Rozwiązanie to jest „zbyt piękne by mogło być prawdziwe”, jego wprowadzenie natrafiłoby na bardzo poważne problemy Po pierwsze, dochód taki musiałby być wprowadzony na cały świecie jednocześnie, ponieważ kraj który  by wprowadził straciłby swoja przewagę konkurencyjną w wyniku podniesienia podatków. Żeby sprostać tak dużym obciążeniom socjalnym, konieczne byłoby opodatkowanie bogatych, tych którzy zarządzają robotami i sztuczną inteligencją. Pojawia się tutaj bardzo poważna wątpliwość, dlaczego najbogatsi, dysponujący tak wielką władzą mieliby zgodzić się na płacenie wyższych podatków na rzesze niepracujących.

Jeśli spojrzymy w przeszłość to zobaczymy, że przed rewolucją przemysłową nie pojawiły się żadne nurty o charakterze komunistycznym czy socjalistycznym, w średniowieczu nikt nie postulował „sprawiedliwego podziału dóbr”, ponieważ dóbr było wtedy zbyt mało żeby ktokolwiek wpadł na pomysł, żeby je sprawiedliwe dzielić. Dopiero rewolucyjne zwiększenie wydajności produkcji w XIX umożliwiło narodzenie idei o charakterze socjalnym. Jednak mimo ciągłego postępu nauki i techniki wprowadzanie systemu opartego na „sprawiedliwym podziale”  okazuje się  ciągle niewykonalne.

Otaczający nas świat jest dla nas czymś oczywistym i w codziennym życiu nie zastanawiamy się jak potężną technologią w porównaniu do poprzednich stuleci dysponuje obecnie ludzkość. Praca operatora kombajnu zastępuje pracę setek ludzi z sierpami, a jedna, potężna maszyna wydobywcza w kopalni odkrywkowej zastępuje  tysiące ludzi z łopatami. Mimo fantastycznej (w porównaniu do poprzednich stuleci ) technologii, nikt w żadnym kraju świata  na poważnie nie postuluje  wprowadzenia dochodu gwarantowanego, wprost przeciwnie, nawet w krajach rozwiniętych mówi się coraz częściej o kimś takim jak biedni pracujący (poor working).

Dodatkowym problemem mogą być problemy natury psychicznej, ludzie „od zawsze” nawykli byli do pracy i bycia cały czas zajętym, mogą mieć problemy z odnalezieniem się w sytuacji, gdzie de facto nie muszą już nic robić żeby przeżyć, co może prowadzić do frustracji, nałogów i stosowania aktów przemocy.

Skrócenie czasu pracy

Wydaje się, że dzielenie się pracą to prosty i dość skuteczny sposób na poradzenie sobie z bezrobociem technologicznym (spowodowanym postępem naukowo- technicznym).

Jak to tej pory czas pracy ulegał stopniowemu skróceniu, podczas rewolucji przemysłowej robotnicy pracowali w fabrykach po 60-70 godzin na tydzień, teraz jest to ok. 40 godzin na tydzień. Trend ten zdaje się jednak odwracać. Francuzi rezygnują z wprowadzonego w 2000 roku 35 godzinnego tygodnia pracy, a Szwedzi przyznali wprost, że nie stać ich na testowany 6 godzinny dzień pracy. W wielu krajach i regionach ludzie pracują coraz ciężej i dłużej, a standard ich życia nie ulega poprawie, co prawda wiele nowinek technologicznych jest coraz łatwiej dostępnych, ale podstawowe dobra konsumpcyjne (woda, żywność, nośniki energii) drożeją szybciej niż postępuje wzrost płac.

Jak robotyzacja i SI wpłyną na rynek pracy

Żeby zrozumieć jaki wpływ będą miały robotyzacja i użycie sztucznej inteligencji  na rynek pracy przyszłości  trzeba odpowiedzieć sobie na następujące pytanie:  jeśli jakiś genialny naukowiec skonstruuje samo-powielające i samo-naprawiające się roboty, które  dysponują niewyczerpanym źródłem energii, i gdyby te roboty potrafiły wszystko za ludzi robić, to czy wszyscy będą bogaci czy bezrobotni? 

Ten prosty eksperyment myślowy ewidentnie wskazuje, że technologia, ani możliwości, które ona stwarza, same przez siebie nie przesądzają o niczym, a świat kształtuje to jak ludzie wykorzystują technologię. Zależnie od woli, można dać ludziom tani prąd, to budują elektrownie atomową lub zabiją miliony, detonując bombę atomową (termojądrową).

Na podstawie dotychczasowych doświadczeń  można wskazać ogólną prawidłowość polegającą na tym, że postęp naukowy i techniczny powoduje poprawę ogólnej sytuacji materialnej społeczeństw, lecz poprawa ta następuje znaczniej wolniej, niż wynika to z szybkości samego postępu, beneficjatami natomiast są przede wszystkim elity najbogatszych. Nie ma powodu dla którego powyższy mechanizm nie miałby miejsca w przyszłości. Elity najbogatszych w pierwszej kolejność stać będzie na robotyzację i wykorzystanie SI, tym samym firmy do niech należące zyskają olbrzymią przewagę konkurencyjną i zmonopolizują rynki. Bezrobocie technologiczne stanie się wtedy problemem w niemal wszystkich branżach, nie tylko wymagających zdolności manualnych, ale także zdolności twórczych. Już w 1985 roku, kiedy era technotroniczna powoli się zaczynała, Wiktor Osiatyński pisał: „obawiam się, że w większości krajów najnowsze technologie i środki wymiany informacji zostaną zmonopolizowane w rękach obecnych elit, które wykorzystają je w celu zwiększenia swojej zamożności i umocnienia swojej władzy”.

To co 30 lat temu było jedynie obawą wizjonera, dziś stało się faktem, a przyszłość przyniesie jedynie dalsze umocnienie władzy i zamożności elit, kosztem ogółu społeczeństw.

Część czytelników zauważy w tym momencie, zresztą zupełnie słusznie, że podział na bogatą elitę kontrolującą roboty i SI, a resztę  bezrobotnego i biednego społeczeństwa, nie może zbytnio się pogłębiać z oczywistej przyczyny, ktoś musi konsumować wytworzone przez roboty dobra. Problem ten ma drastyczne lecz bardzo proste rozwiązanie, konsumentami przyszłości będą roboty obdarzone sztuczną inteligencją zamiast ludzi. Dla korporacji to rozwiązanie idealne, wydajni, posłuszni i tani pracownicy, a jednocześnie idealni konsumenci w jednym. Jest to szokujące, ale już teraz rozpoczęto przygotowania do zastąpienia ludzi przez roboty. Na początku 2017 parlament europejski przyjął raport według którego  zaawansowany robot to nie maszyna ale „osoba elektroniczna” która ma prawa i obowiązki i powinny być za tą maszynę opłacane składki na ubezpieczenia społeczne. Opodatkowanie robotów ma pomóc ludziom konkurować z nimi na rynku racy, ale jest też krokiem w stronę nadania robotom prawa do posiadania pieniędzy i bycia konsumentami.

Podsumowując, wszystko wskazuje na to, że zabiorą ludziom pracę, a w dłuższej perspektywie czasowej rozpocznie się stopniowy proces zastępowania ludzkiej populacji przez roboty. Łatwiej będzie zarządzać korporacjami robotów niż ludzi. Będzie to z pewnością proces rozłożony na dekady i z perspektywy pojedynczego człowieka niemal niezauważalny. Roboty będą wprowadzane w coraz to nowy dziedzinach, by zwiększyć produktywność, ułatwiać życie czy walczyć z kryzysem demograficznym. Świat który znamy dziś przestanie istnieć, ludzie zostaną zastąpieni przez roboty, ponieważ te będą dla elit bardziej użyteczne.

  1. Ryno Ryno

    Roboty nie będą konsumentem, bo roboty to tylko maszyny i nie mają praw takich jak człowiek. Programista, który zaprogramowałby sztuczną inteligencję, by miała potrzeby musiałby być totalnym głupcem. Taka wizja jest głupia, albo ludzie będą tacy głupi, by dać takie potrzeby robotom. Bo po co dawać komuś coś czego wcale się nie domaga (np. dajmy psom możliwość zrobienia prawa jazdy). Dając robotom możliwości konsumenckie zysk korporacji, by się zminimalizował (bo trzeba płacić robotom).
    W dalekiej, zrobotyzowanej przyszłości nastanie po prostu forma jakiegoś socjalizmu ku dobru całej planety.
    Nie wyobrażam sobie, by w przyszłości Ziemia była jedną, bądź wieloma rżądami-mega-korporacjami z bilionerami zagarniającymi dla siebie inne planety we wszechświecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *